Recenzje - Wyścigowy weekend w Sopocie - Mali Turyści - Atrakcje turystyczne, ciekawe miejsca dla dzieci

Wyszukiwarka

Wyszukiwanie szczegółowe

Wyszukiwanie na mapie

Czy wiesz, że...

...w Świerkocinie znajduje się Zoo Safari, które jest pierwszym Ogrodem Zoologicznym w Polsce, przez które można przejechać samochodem i zobaczyć dzikie zwierzęta z bardzo bliska?

Dowiedz się więcej

Patronat

http://www.szlakrzemiosla.pl/ http://www.teatr.gniezno.pl/ http://www.silentio.pl/co-robimy/do-barcelony-po-zdrowie/ http://pomagamy.dbv.pl http://pieknoistnieje.maliturysci.pl/
Partnerzy

Reklama

Wyścigowy weekend w Sopocie

Data dodania: 21.07.2009

Autor: Katarzyna Michalska

W ubiegły weekend (18-19 lipca) po raz drugi w roku 2009 odbyły się wyścigi konne na sopockim hipodromie. Nie obyło się bez emocji, mniejszych czy większych wygranych, protestów ze strony dżokejów i publiczności i przede wszystkim szczypty dobrej zabawy dla młodszych i starszych widzów.

Zarówno w sobotnich, jak i niedzielnych gonitwach ścigały się naprzemiennie w jednej gonitwie galopujące konie, zaś w kolejnej tzw. kłusaki. Wyścigi kłusaków polegają na tym, że startujące konie biegną kłusem, zaś prowadzący je dżokej nie dosiada grzbietu konia, tylko połączonej z koniem sulki (dwukołowy wózek z ławeczką dla dżokeja).Każdego z dni wyścigowych odbyło się sześć gonitw. Dodatkowo ostatniego dnia wyścigów odbyła się gonitwa pokazowa quarterów amerykańskich.

Sopocki hipodrom co roku przyciąga wielu fanów wyścigów – są tacy, którzy na wyścigach zarabiają poważne sumy, ale wielu jest też takich, którzy wyścigi konne traktują jako formę dobrej zabawy i okazję do wspólnego spędzenia czasu z rodziną czy znajomymi. Hipodrom zgromadził widzów w różnym wieku – od dzieci, którym towarzyszyli rodzice poczynając, skończywszy na osobach starszych. Większa ilość widzów zgromadziła się w sobotę, co spowodowane było upalną w tym dniu pogodą – temperatura na hipodromie wynosiła ponad 30 stopni. Obydwa dni charakteryzowały się przelotnymi opadami deszczu, co trochę utrudniało sytuację ścigającym się koniom.

W czasie sobotnich wyścigów szczególnie duże emocje wzbudziła gonitwa 5, w której ścigały się kłusaki, ze względu na dyskwalifikację aż czterech koni (w gonitwie brało ich udział zaledwie sześć). Wzbudziło to liczne protesty niezadowolonych z ostatecznego wyniku gonitwy widzów. Przedstawiciel sędziów ze stanowiska komentatora odczytał po zakończeniu wyścigów postanowienie sędziów dotyczące dyskwalifikacji owych koni – cała rzecz rozbija się głównie o to, że w czasie tego wyścigu koń nie może poruszać się galopem, tylko kłusem. Niezależnie od wyników gonitw ukarano też dwóch dżokejów ze względu na nieprawidłową wagę.

Niedzielne wyścigi mogły zakończyć się tragicznie dla jednej z dżokejek – Patrycji Szczepańskiej. Koń o sympatycznym imieniu Aragonia tak się zagalopował, iż zrzucił dżokejkę, która została przetransportowana do szpitala w celu wykonania badań. Aragonia ukończyła bieg już bez dżokejki, dlatego mimo, że była pierwsza na mecie, nie otrzymała żadnego miejsca.

Na zakończenie niedzielnych wyścigów odbył się ćwierćmilowy wyścig pokazowy koni rasy American Quarter Horse. Konie te rodem z Dzikiego Zachodu są jedną z najstarszych ras wyścigowych, jednakże w naszym kraju są stosunkowo mało popularne. Jako, że był to sprint, wyścig ten był bardzo szybki, ale jednocześnie bardzo emocjonujący, mimo że odbywał się już bez zakładów. Moim zdaniem niezwykle ciekawie byłoby gdyby ta szybka jak wiejący od prerii wiatr konkurencja dołączyła do programu naszych wyścigów konnych.

Oczywiście poza samymi wyścigami nie zabrakło innych niezbędnych przy tego typu wydarzeniach rzeczy jak chociażby rozstawione kramy wielorakimi potrawami – z mniej skomplikowanych dań można było zjeść kiełbaskę z grilla czy chleb ze smalcem. Jeden ze sponsorów wyścigów zapraszał też do swojego namiotu na bezpłatne badanie stanu skóry.

Kolejne wyścigi w Sopocie prawdopodobnie dopiero za rok, chociaż w dniu dzisiejszym pojawiły się spekulacje o możliwości zorganizowania dni wyścigowych jeszcze w sierpniu bieżącego roku. Warto pokazać dzieciom jak ścigają się konie, warto samemu zobaczyć, może też zagrać chociażby za najmniejszą stawkę, jaka w tym roku wahała się w zależności od typu zakładu od 1 do 4 zł. Wyścigi konne to wielkie emocje i przede wszystkim dobra zabawa dla całej rodziny.

Galeria

Innowacyjna Gospodarka