Data dodania: 04.03.2009
Autor: Eviko
Od kilku lat, w naszym kraju, coraz bardziej popularne jest organizowanie imprez plenerowych w skansenach lub parkach etnograficznych, . "Spotkania z historią” cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród rodzin z dziećmi i nic dziwnego ponieważ nie ma chyba prostszego i ciekawszego sposobu poznania życia codziennego naszych przodków jak próba jego odtworzenia…
Dlatego właśnie, już od kilku sezonów, uczestniczymy w corocznych piknikach historycznych na terenie skansenu biskupińskiego.
Imprezy organizowane są we wrześniu i trwają przeważnie dwa tygodnie. Co sezon inny jest temat wiodący spotkań. W latach minionych mogliśmy zapoznać się z kulturą m. in. Indian, Wikingów, Celtów, Bałtów. W roku 2008 prezentowali się goście z Japonii.
Podczas pikniku historycznego, każdy znajdzie coś dla siebie: i ten kto interesuje się tematyką średniowiecza – podczas rekonstrukcji bitew opisywane są techniki walk, omawiane rodzaje oręża ale także zwyczaje panujące wśród wojów; i ten kogo ciekawi codzienne życie naszych przodków – na terenie całego skansenu można podejrzeć jak wyglądała praca garncarzy, mincerzy, piekarzy czy prządek. A jak smakują wypiekane placuszki chlebowe na kamieniu czy kroma chleba ze smalcem … ach … pysznie!
Co może zainteresować dzieci? Najmłodszych z pewnością przejażdżki bryczką lub kucykiem, pokazy walk, możliwość przebrania się za rycerzy czy wizyta przy zagrodzie dla zwierząt… Starszych milusińskich interesowały warsztaty z wyszywania, rysowania, lepienia garnków itp. Nie brakowało też stanowisk dla małych łuczników. Dzieciom podobał się mini rejs łodzią wikingów (koniecznie z osoba dorosłą). Zdecydowanie najwięcej osób skupiają jednak pokazy walk rycerskich oraz występy zespołów tanecznych.
Podczas bitwy pomiędzy rycerstwem polskim a Krzyżakami Zuzia (2,5 roku) pyta dlaczego żołnierze się biją. Tłumaczymy więc, że zmuszeni byli walczyć o terytorium… „acha”… „a którzy to Polacy?” … „ci w biało czerwonych szatach”… W tym momencie zostaliśmy pokonani przez Krzyżaków. Zuzia: „eee mama chodźmy stąd bo nas tu biją”
Oczywiście nie brakuje na terenie skansenu punktów gastronomicznych. Pomimo ogromnej ilości zwiedzających nie staliśmy w długich kolejkach po posiłek, stoisk jest dużo, strawa przeróżna i bardzo smaczna.
Ważne dla zmotoryzowanych: miejsca parkingowe w znacznej mierze przygotowane są bliziutko samego skansenu, bardzo sprawna obsługa.
Dla tych, którzy dysponują dodatkowa chwilą czasu wolnego polecamy wycieczkę do Żnina zabytkową kolejką wąskotorową. Po drodze kolejka zatrzymuje się na dłuższą chwilę w Wenecji gdzie można zwiedzić
Muzeum Kolei Wąskotorowej oraz ruiny zamku wybudowanego w XIV w. na zlecenie Mikołaja Nałęcza.