Wyszukiwarka

Wyszukiwanie szczegółowe

Wyszukiwanie na mapie

Czy wiesz, że...

...w Świerkocinie znajduje się Zoo Safari, które jest pierwszym Ogrodem Zoologicznym w Polsce, przez które można przejechać samochodem i zobaczyć dzikie zwierzęta z bardzo bliska?

Dowiedz się więcej

Patronat

http://www.szlakrzemiosla.pl/ http://www.teatr.gniezno.pl/ http://www.silentio.pl/co-robimy/do-barcelony-po-zdrowie/ http://pomagamy.dbv.pl http://pieknoistnieje.maliturysci.pl/
Partnerzy

Reklama



Zamek w Mirowie

Adres: Mirów

Województwo: śląskie

» Wyznacz trasę dojazdu «

Ocena: 5/5 (głosów: 1)

Twoja ocena:

Opis

Dzięki korzystnej rzeźbie terenu obszar Jury Krakowsko-Częstochowskiej był w przeszłości idealny do budowania warowni obronnych. Stanowiąc niezwykle istotną i skuteczną linię obrony odegrały one szczególną rolę w historii Polski. Obecnie ruinami, ale jakże malowniczymi ruinami. Wtopione w krajobraz, zachwycają swym pięknem i tworzą niezwykłą atmosferę tajemniczości. Uwielbiam odwiedzać je i spacerować wśród nich - zresztą o tym, że nie tylko ja, świadczą tłumy turystów odwiedzających rokrocznie Jurę Krakowsko-Częstochowską. Jednym z moich ulubionych i zarazem najczęściej przeze mnie odwiedzanych zamków jurajskich jest Zamek w Mirowie.



                                                                                  



Jest to zamek rycerski, położony nieopodal wsi Mirów, w województwie śląskimznajduje się na tzw. Szlaku Orlich Gniazd. Zamek ten usytuowany jest na niewielkim, pozbawionym drzew wzgórzu, dzięki czemu jest doskonale widoczny z dalszej perspektywy i należy on do grupy najbardziej malowniczych tego typu obiektów w naszym kraju.

 

                                                                                                         

 

O jego dziejach można by długo opowiadać, streszczając jednak Zamek w Mirowie został zbudowany za czasów Kazimierza Wielkiego (XIV wiek), na miejscu wcześniejszego grodu. Początkowo jako jednopiętrowa budowla otoczona murem obronnym, należąca do rodu Lisów. W roku 1489 roku posiadłość nabyli Myszkowscy od ówczesnego właściciela Piotra z Bnia, którzy to zamek rozbudowali czyniąc z niego swoją rodową siedzibę. Główny budynek został podwyższony, wybudowano wieżę o pięciu kondygnacjach a w skale wykuto piwnice i dolne pomieszczenia. Powstał także zamek dolny z pomieszczeniami mieszkalnymi, którego dziedziniec zamknięto nowymi murami obwodowymi. Gdy zamek stał się niewystarczający dla Myszkowskich sprzedali go Korycińskiemu a on w 1787 roku rodowi Męcińskich. Po potopie szwedzkim Orle gniazdo zostało opuszczone i popadło w ruinę.


                                                                                


I do dzisiaj zamek ten jest ruiną, zresztą bardzo malowniczą ruiną, ze szczególnie zachowaną częścią zamku górnego.


                                                                                                                                                                           

Pojawiła się jednak nadzieja, że kiedyś zamek ten zostanie zrekonstruowanyobecnie został ogrodzony i zabezpieczony przed dalszymi zniszczeniami – i dlatego też nie ma teraz możliwości wchodzenia do środka, tak jak było to możliwe jeszcze kilka lat temu. Obecnie właścicielem zamku mirowskiego, podobnie jak bobolickiego, jest rodzina Laseckich, która planuje rekonstrukcję i udostępnienie dla turystów zamkowych wnętrz, przy zachowaniu obecnego wyglądu zewnętrznego, a biorąc pod uwagę jak imponująco prezentuje się teraz Zamek w Bobolicach (wkrótce też o nim opowiem) ten w Mirowie za kilka lat może wyglądać zupełnie inaczej.
 

                                                                                  
 

W Parku Zamków Jurajskich-OGRODZIENIEC można na makiecie zobaczyć jak wyglądał on w czasach swojej największej świetności. Porównując makietę i dzisiejsze ruiny bez problemu można dopatrzeć się podobieństwa.


                                                                                                                                                          


O zamku tym ( zresztą jak prawie o każdym zamku) krąży bardzo ciekawa legenda:
W dawnych wiekach pobliskie Bobolice i Mirów były własnością dwóch braci. Bracia byli tak do siebie podobni, że służba nie mogła ich odróżnić. Żyli obaj dostatnio, gromadząc w podziemnym tunelu, łączącym oba zamki, skarby przywiezione z wypraw wojennych. Strzegła ich okrutna czarownica o czerwonych ślepiach oraz zły duch wcielony w złośliwego psa. Oto pewnego razu jeden z braci przywiózł z wyprawy wojennej urodziwą brankę, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia drugi z braci Zazdrosny wojak wtrącił piękną pannę do lochu pod nadzór czarownicy. Drugi z braci ulitował się nad niedolą nieszczęsnej branki i kiedy czarownica odleciała na Łyse Górę, wszedł do podziemi, by pocieszyć nieszczęśliwą kobietę. Zazdrosny brat usłyszawszy warczenie psa, wbiegł wściekły do lochów z obnażonym mieczem. Kiedy ujrzał kochankę w objęciach brata, opanowany szatańską zawiścią, jednym ciosem miecza zadał mu śmierć. Po tej zbrodni nie mógł jednak zagłuszyć wyrzutów sumienia. Bratobójstwo ciążyło na nim jak przekleństwo. Kiedy próbował trunkiem zagłuszyć wyrzuty sumienia, rozszalała się burza i jedyny piorun, jaki wyrwał się ze skłębionych chmur poraził go śmiertelnie. Śliczna branka pozostała w lochach, gdzie nadal strzeże jej czarownica, odstraszająca każdego śmiałka, który chciałby uwolnić nieszczęsną dziewczynę.


                                                                                                                           


Zamek intryguje i zachwyca, ale na uwagę zasługują również znajdujące się w pobliżu niego Skałki Mirowskie, urozmaicone "dywanami" kwiatów, kolorowymi krzewami i kępami jałowców, czyniąc z okolicy miejsce magiczne i urzekające swym baśniowym urokiem.

                                                                                                

 

I kolejna piękna Mirowska Skałka:
 

                                                                                                
 

Ja bardzo lubię spacerować wśród tych jurajskich skałek, podziwiać ich piękno i cieszyć się nimDaje mi to mnóstwo przyjemności i relaksu po stresach dnia codziennego.
Fenomenem jest to, że przy różnym świetle i w różnych warunkach pogodowych Zamek w Mirowie prezentuje się zupełnie inaczej - z każdego wyjazdu przywożę mnóstwo zdjęć. Wybrane do tego artykułu zdjęcia też pochodzą z kilku wycieczek.
 

                                                                                     

 
Oczywiście będąc tam nie wyobrażam sobie nawet, by nie odwiedzić kolejnego, znajdującego się zaledwie 1,5 km dalej - Zamku w Bobolicach.

                                                          

Tekst i zdjęcia: Katarzyna Nowak
                                                            Więcej na stronie: pieknoistnieje.maliturysci.pl
 
 

Źródło informacji:
pl.wikipedia.org
www.zamkipolskie.com

Lokalizacja

Innowacyjna Gospodarka