Wyszukiwarka

Wyszukiwanie szczegółowe

Wyszukiwanie na mapie

Czy wiesz, że...

...w Świerkocinie znajduje się Zoo Safari, które jest pierwszym Ogrodem Zoologicznym w Polsce, przez które można przejechać samochodem i zobaczyć dzikie zwierzęta z bardzo bliska?

Dowiedz się więcej

Patronat

http://www.szlakrzemiosla.pl/ http://www.teatr.gniezno.pl/ http://www.silentio.pl/co-robimy/do-barcelony-po-zdrowie/ http://pomagamy.dbv.pl http://pieknoistnieje.maliturysci.pl/
Partnerzy

Reklama



Joanna Kulmowa - Wio, Leokadio!

Ocena: 0/5 (głosów: 0)

Twoja ocena:

Opis

Wio, Leokadio!

 

JOANNA KULMOWA

 

wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza G&P

ilość stron: 124

format: 16,5x23,5 cm

rok wydania: 2005

cena: 15,90

 

Czytałam już bardzo wiele różnych książek dla dzieci, ale jak wiać jeszcze pewnie nie raz mnie one zaskoczą. Bo choć zdarzyły mi się już książki o konikach, to o takim niesfornym jeszcze nie.

Leokadia to klacz, która dotąd ciągnęła dorożkę na Skwerze Szesćioknnym. Niestety dorożki w tamtym miejscu zostały zastąpione taksówkami i w ten sposób nasza sympatyczna bohaterka straciła pracę. Od tego momentu Leokadia szukała swojego miejsca na ziemi. Wraz z przyjacielem, Alojzym, nie mieli pieniędzy ani dachu nad głową i wędrowali po okolicy w poszukiwaniu pracy.

Jednak to nie jedyny cel naszej klaczy. Ten piękny koń miał również wielkie marzenie. Leokadia z całego serca pragnęła mieć skrzydła i fruwać jak ptak. Czy to marzenie się spełni i jakie przygody czekają Leokadię i Alojzego koniecznie sprawdźcie sami.

Ta książka to fajne oderwanie się od rzeczywistości. To opowieść o marzeniach, ogromnej przyjaźni i oddaniu. Laokadia i Alojzy to bardzo zgrana para, która bez siebie nie potrafiłaby żyć. A ich niezwykłe przygody an pewno zainteresują nie jednego malucha.

My opowieść czytałyśmy zawsze przed snem. Zeszło nam się naprawdę długo, bo książka jest gruba a czcionka wewnątrz bardzo drobna. Mimo to przygoda Leokadii nie nudziła się mojej Ali i przeczytałyśmy całą.I nic dziwnego, bo z Leokadią trudno byłoby się nudzić. Jej pomysły sprawiają, że w książce stale coś się dzieje. A w niektórych momentach Alicja śmiała się w głos.

Podobało nam się również zakończenie tej historii. Bardzo zaskakujące, sama się tego nie spodziewałam. Ale przede wszystkim historia naszej bohaterki daje nadzieję, że wszystkie marzenia mogą się spełnić. Nawet te mało prawdopodobne.

 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję OFICYNIE WYDAWNICZEJ G&P :)


Anna Radziach (Ania mama Alicji)

Innowacyjna Gospodarka