Wyszukiwarka

Wyszukiwanie szczegółowe

Wyszukiwanie na mapie

Czy wiesz, że...

...w Świerkocinie znajduje się Zoo Safari, które jest pierwszym Ogrodem Zoologicznym w Polsce, przez które można przejechać samochodem i zobaczyć dzikie zwierzęta z bardzo bliska?

Dowiedz się więcej

Patronat

http://www.szlakrzemiosla.pl/ http://www.teatr.gniezno.pl/ http://www.silentio.pl/co-robimy/do-barcelony-po-zdrowie/ http://pomagamy.dbv.pl http://pieknoistnieje.maliturysci.pl/
Partnerzy

Reklama

Wydawnictwo-Poligrafia Ad Rem poleca książkę pt. "Opowieści ostateczne"!

Wydawnictwo-Poligrafia Ad Rem poleca książkę pt. "Opowieści ostateczne"!

Leszek Różański, Opowieści ostateczne
format w cm:    21,5 x 31
oprawa:    twarda
ilość stron:    132
wydawca:    Wydawnictwo Poligrafia AD REM
rok wydania:    2013
ISBN:    978-83-64313-15-8

 

                                                 


 
Maleńki Kopaniec gdzieś w Górach Izerskich i opowieści o nim... ostateczne, wyszperane na strychach, w starych kronikach, zasłyszane, pociągające, wywołujące dreszcze. Takie, które czynią izerską wieś miejscem rzeczywistym i wyobrażonym zarazem, w którym żyją niby zwykli ludzie, a jednak skupiona na nich uwaga zupełnie zmienia perspektywę, ich życie jest bowiem zmaganiem się ze śmiercią, miłością, nienawiścią, strachem..., dzieje się w oparach magii, zabobonuczasem  religijnego  fanatyzmuobłędu, w
perspektywie nadchodzącej apokalipsy, w towarzystwie demonów, przy wsparciu alchemii czy tajemniczej energii. Plastycznym wyrazem poszczególnych opowieści pełne ekspresji, wymowne, kolorowe ilustracje bardzo młodej autorki - Kaliny Jaśko.

Książka wydana jest w twardej oprawie pokrytej folią satynową (tektura plus gąbka), na papierze objętościowym cream, przy czym ilustracje widnieją na papierze kredowym i pooddzielane od pozostałych stron bibułką japońską. Edytorski majstersztyk. W dodatku książka jakby nie chciała się skończyć, jakby nie zamierzała przestać istnieć w wyobraźni Czytelnika, bo gdy już pochłonie, będzie jeszcze rozmyślał o niej przy muzyce Jacka Syposza, która znalazła się na płycie dołączonej do publikacji.

Poniżej prezentujemy fragment tekstu:
„Anselmus Boetius de Boot z Brugii już trzecią noc gapił się w lustro. Pościł. Prawie nie spał. Z nikim nie rozmawiał. Ruchy ciała ograniczył do minimum. Patrzył w lustro i czekał. Skromny drewniany zydel, na którym siedział, był niewygodny, ale on się nie poddawał. Wiedział, że jest blisko końca swojej wielotygodniowej podróży. Czasem ze zmęczenia głowa opadała mu na piersi, by po chwili słabości podnieść się i skierować wzrok w stronę lśniącej tafli. Lustro, które otrzymał pół roku temu w Pradze od swojego pana, Rudolfa II, przywiodło go aż tutaj. [...] Kiedy kolejny raz głowa opadła mu na pierś, katem oka dostrzegł ruch na powierzchni szkła. Przypominało to kręgi na wodzie czarnego jeziora. Nie podniósł głowy. Tym razem zapytał wprost: „Kim jesteś?”. „Kim... Ty jesteś?” - odpowiedziało lustro. „Jestem...” - wyszeptał. [...] Milczał. Lustro również. „Czy znasz chwilę, gdy przed świtem pierwsze promienie światła rozkładają się nad horyzontem? To jest ten moment, by spojrzeć śmiało w blask i zajrzeć na drugą stronę. Tylko w tej krótkiej chwili. Nie przegap jej...” - przerwało ciszę lustro. Anselmus widział, jak kawałki czarnego szkła sypią się na podłogę. Nie było słychać szklanego łoskotu. Wstał, wyszedł przed dom. Panowała kompletna cisza. Bezruch. Popatrzył na wschód. Świtało”.

Więcej na stronie:
adrem.jgora.pl/opowiesci/opowiesci-ostateczne


Data dodania: 29.08.2014 - 12:41

Dotyczy wpisu: Leszek Różański "Opowieści ostateczne"

Innowacyjna Gospodarka