Wyszukiwarka

Wyszukiwanie szczegółowe

Wyszukiwanie na mapie

Czy wiesz, że...

...w Świerkocinie znajduje się Zoo Safari, które jest pierwszym Ogrodem Zoologicznym w Polsce, przez które można przejechać samochodem i zobaczyć dzikie zwierzęta z bardzo bliska?

Dowiedz się więcej

Patronat

http://www.szlakrzemiosla.pl/ http://www.teatr.gniezno.pl/ http://www.silentio.pl/co-robimy/do-barcelony-po-zdrowie/ http://pomagamy.dbv.pl http://pieknoistnieje.maliturysci.pl/
Partnerzy

Reklama



Krzysztof Stelmarczyk - Crom i uczeń czarnoksiężnika

Ocena: 0/5 (głosów: 0)

Twoja ocena:

Opis

Crom i uczeń czarnoksiężnika

 

KRZYSZTOF STELMARCZYK

 

wydawnictwo: Zielona Sowa

ilość stron: 328

format: 14,5x20,5 cm

rok wydania: 2012

cena: 22,41

 

Jest to bardzo magiczna opowieść o dwunastoletniej dziewczynce, pewnym druidzie oraz uczniu czrnoksiężnika - Perze.

Crom, bo tak miała na imię dziewczynka, mieszkała wraz ze swoją mamą Lidą, babcią Lucą, braćmi Tomem i Jonem oraz siostrami Moną i Joną. Na pierwszy rzut oka była ona zwykłą dziewczynką i tak właśnie wszyscy myśleli, nawet ona sama.

Wszystko zmieniło się podczas jej spaceru po lesie. Nagle na jej drodze stanął najpotężniejszy czarnoksiężnik wraz ze swoim młodym uczniem próbujący zabić. Dziewczynka uskoczyła, nóż trafił w czarnoksiężnika, chłopiec stracił przytomność. Z czasem okazało się, ze Per (bo tak miał na imię chłopiec) wcale nie chciał zostać czarnoksieżnikiem, i został siłą zmuszony, aby rzucić się na Crom. Dlaczego tak zależało im na śmierci dziewczynki? To przez długi czas było tajemnicą nawet dla Pera.

Wszystko wyjaśniło się z czasem podczas zwariowanej podróży, którą odbyła Crom wraz z Perem oraz Druidem, a później również z Harym (czerwonym kapturkiem, który okazał się chłopcem) oraz Złym Wilkiem, który bardzo dawno rzucił swoje złe nawyki :)

W książce bardzo dużo się dzieje. Chociaż przez spory czas podczas czytania akcja toczy się w lesie, to ani Crom, ani jej towarzysze nie mają czasu na nudę. Przeżywają wiele, często bardzo niebezpiecznych przygód.

Jak dla mnie wszystko to jest odrobinę skomplikowane. Dużo magii, magicznych stworzeń, dziwne zaczarowane miejsca, sporo tajemnic, niebezpieczeństwo, przyjaźń, zaczarowany las, podziemne miasto, Iskra bohatera i wiele, wiele innych rzeczy, osób i przygód :)

Książeczkę, mimo że ma naprawdę sporo stron i żadnych ilustracji, czytało mi się ją dosyć szybko. Dużo dialogów zdecydowanie w tym pomogło :) Ja jestem na tę opowieść jednak "za duża". jest to książka zdecydowanie dla dzieci, powiedziałabym, że może 10-letnich. Oczywiście wszystko zależy od dziecka, a to tylko takie moje zdanie :)

Polecam dzieciakom lubiącym magię, jest jej tutaj bardzo wiele :)

 

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawnictwa ZIELONA SOWA, dziękuję :)

Marta Trzcińska (Marta mama Nikusia)

Innowacyjna Gospodarka